Podstawy inwestycji

Wstęp

Jest mi niezmiernie miło, że znalazłeś się w tym dziale. Zakładam, że skoro tu trafiłeś to znaczy, że chcesz poznać podstawy inwestycji. Świetnie! Od czegoś trzeba w końcu zacząć. Zanim przejdziesz do działów poświęconych innym instrumentom finansowym, przeczytaj ten wstęp do świata inwestycji. Postaram się w prosty sposób wyjaśnić, z czym to “się je”. Poniżej zapoznasz się z podstawami i kilkoma zasadami, które powinieneś stosować podczas swojej przygody z inwestycjami. Mam nadzieję, że okażą się one dla Ciebie pomocne. A więc do dzieła.

Co to jest inwestycja?

Pierwszą rzeczą, z jaką powinieneś się zaznajomić jest pojęcie inwestycji. Nie można przecież inwestować nie wiedząc, czym jest inwestycja. To tak jakbyś powiedział, że chciałbyś jechać ferrari nie widząc nawet tego auta na oczy, czy też na obrazku. Załóżmy jednak, że jesteś fanem motoryzacji i nie wiesz nic o Ferrari (być może jest to stwierdzenie nie do pomyślenia, ale  przy okazji poćwiczysz wyobraźnię :)) i ktoś proponuje Ci to auto na weekend w zamian za to, że kupisz mu zegarek. Wiesz już w tym momencie, że ferrari to samochód, jednak nic więcej. Co robisz? Zapewne mając prawo jazdy przemyślisz dwa razy propozycję i zdecydujesz, czy kupno zegarka jest warte weekendowego wypadu w ferrari.  Zwróć uwagę, że w tym momencie pojawiłaby się pewna doza ciekawości, być może nawet niepewność. Zastanawiałbyś się nad tym, czy opłaca Ci się kupić komuś zegarek w zamian za użyczenie przez niego auta. Jeśli jesteś fanem samochodów to po fakcie odczuwałbyś niesamowitą satysfakcję.

Przejdźmy teraz na płaszczyznę finansów. Inwestując pieniądze czułbyś niepewność, mógłbyś zarobić (porównaj to z satysfakcją z jazdy Ferrari) lub stracić (tutaj wyobraź sobie rozczarowanie w momencie, gdy Ferrari okazałoby się porównywalne do ledwo odpalającego malucha). Inwestycją zatem nazywa się wyrzeczenie bieżącej konsumpcji na rzecz przyszłych, niepewnych zysków. Wyrzeczenie bieżącej konsumpcji to nic innego jak zrezygnowanie z obecnego wydawania pieniędzy np. na telewizor. Odejdź od Ferrari i pomyśl o pieniądzach. Załóżmy, że posiadasz 2000 zł i stajesz przed wyborem: kupna telewizora bądź odłożenia ich celem zainwestowania. Jeśli wydasz te pieniądze na telewizor oznacza to, że je “skonsumujesz”, czyli po prostu wydasz. Jeżeli chciałbyś je spróbować pomnożyć, wtedy szukasz alternatyw – czyli krótko mówiąc co zrobić, aby zarobić. W momencie wyboru: telewizor vs inwestycja, nie wiesz, czy w drugim przypadku na pewno zarobisz, jednak na to liczysz. Lokowanie tych pieniędzy w celu osiągnięcia niepewnego zysku w przyszłości nazywa się inwestycją.

 Inwestycja to ryzyko, ale też i oczekiwania

Załóżmy, że nie wydałeś pieniędzy na telewizor i postanowiłeś je zainwestować. Wiem, że możliwości jest wiele, natomiast nie jest moim celem opisywanie tutaj wszystkich alternatyw. Na tym etapie powinieneś wiedzieć, że z inwestycją kojarzą się dwie cechy: ryzyko oraz oczekiwana stopa zwrotu.

Mogłeś dowiedzieć się z pierwszego podpunktu, że z inwestycją wiąże się wyrzeczenie bieżącej konsumpcji na rzecz przyszłych, niepewnych zysków. Niepewność wiąże się właśnie z ryzykiem. Mówiąc kolokwialnie, że albo się uda, albo nie. To właśnie jest ryzyko. Możesz przewidywać, ile chciałbyś zarobić, natomiast faktyczny wynik może różnic się od planowanego. Zwróć uwagę, że zmiana może być zarówno na plus, jak i minus. Przykładowo założyłeś, że z zaoszczędzonych pieniędzy chciałbyś uzyskać stopę zwrotu w wysokości 8%. Końcowy rezultat inwestycji może być różny: zarobisz 10%, zarobisz 3%, stracisz 5%. W każdej z trzech opcji widać, jak działa ryzyko. W pierwszym przypadku zarobiłeś więcej niż oczekiwałeś. Ryzyko jest tu traktowane jako ryzyko neutralne. Nie jest ono traktowane jedynie w negatywnym świetle. Chodzi tutaj o to, że końcowy wynik może być inny od oczekiwanego. Inny nie znaczy negatywny. Pozostałe dwie opcje to faktycznie wynik gorszy od założonego. Musisz liczyć się z tym, że możesz zarobić mniej niż oczekiwałeś, a nawet stracić.

Wspomniałem wcześniej, że możesz chcieć uzyskać stopę zwrotu w wysokości 8%. Ta stopa to oczekiwana stopa zwrotu. W momencie planowania stopy zwrotu musisz zwrócić uwagę na wiele czynników m.in. ryzyko. To właśnie od tego, jak np. akcje danej spółki są ryzykowne determinuje oczekiwaną stopę zwrotu. Oczekiwana stopa zwrotu może różnić się od faktycznej, jaką osiągniesz wyciągając pieniądze z inwestycji. O tym jednak było już wyżej.

Nie poświęcaj pieniędzy na to, na czym się nie znasz

Podstawowe dwie cechy inwestycji opisałem powyżej. Teraz chciałbym zwrócić uwagę na coś szczególnego, nie opatrzonego teorią. Jest to bardziej zasada, aniżeli książkowa mądrość. Nie zabieraj się do inwestowania w produkty, czy instrumenty finansowe na których się nie znasz. Jestem zdania, że nawet założenie lokaty w banku powinno być poprzedzone wcześniejszą, choćby krótką analizą. W przypadku lokaty wiesz, że nie cechuje jej wielkie ryzyko straty pieniędzy, dlatego też niejednokrotnie starasz się nie myśleć o warunkach jej zakładania. Zastanów się jednak, czy nie lepiej zapoznać się wcześniej z wytycznymi, czy umową, która mówi o konsekwencjach zerwania lokaty przed czasem. Znajdziesz tam również wiele informacji na przykład na temat tego, jak kapitalizowane są odsetki, czy ile trwa lokata. Może się bowiem okazać, że nagła potrzeba zmusi Cię do zlikwidowania lokaty. Wcześniej warto wiedzieć, czy w takiej sytuacji stracisz całe naliczone do tej pory odsetki, czy też tylko ich część.

Inaczej ma się sytuacja w przypadku akcji, a tym bardziej instrumentów pochodnych (takich jak np. opcje). O ile w przypadku lokaty możesz stracić niewiele, a raczej niewiele zyskać, o tyle w przypadku wyżej wspomnianych instrumentów finansowych możesz stać się bankrutem. Nie zabieraj się za kupowanie akcji danego przedsiębiorstwa, czy kilku przedsiębiorstw nie mając fundamentalnej wiedzy na temat inwestowania w nie. Pamiętaj, że w najgorszym przypadku możesz stracić wszystkie wpłacone pieniądze, a w przypadku instrumentów korzystających z dodatkowego finansowania długiem nawet jeszcze więcej.

Nie zniechęcaj się

Nauka inwestycji wymaga nabycia wiedzy, czyli teorii oraz praktyki. Wiadome jest, że na początku musisz “liznąć” wiedzy, aby zacząć realizować plany związane z inwestowaniem. Po nabyciu, choćby podstaw wiedzy teoretycznej możesz zacząć próbować realizować zdobytą wiedzę w praktyce. Na starcie niekoniecznie za realne pieniądze. Wybierz sobie kilka spółek i próbuj przewidywać (na podstawie zdobytej wiedzy) w jaką stronę może podążyć dany kurs akcji, czy innego instrumentu. Dodatkowo wiele platform oferowanych przez Domy Maklerskie udostępnia możliwość założenia konta i próby sił w inwestowaniu wirtualnymi pieniędzmi. Taki rachunek nazywa się z reguły rachunkiem demo i daje Ci możliwość skonfrontowania wiedzy z praktyką. Dzięki bieżącym notowaniom możesz złapać “bakcyl” inwestycji.

Rachunek demo to nie realne pieniądze

Wirtualne pieniądze, jakimi próbujesz obracać kupując i sprzedając instrumenty finansowe to tylko cyfry wygenerowane przez komputer. Pamiętaj, że po przejściu na realne pieniądze możesz zachowywać się inaczej. To wszystko za sprawą Twojej psychiki. Zarządzanie realnymi pieniędzmi może zdeterminować u Ciebie podejmowanie innych decyzji, często błędnych w porównaniu do tych dokonywanych na rachunku demo. Pamiętaj jednak, aby wyciągać wnioski z ewentualnych strat, które się pojawią.

Niechęć do nauki nie wyklucza Cię z inwestycji

Może przyjść okres w którym stwierdzisz, że inwestowanie nie jest dla Ciebie. W takim przypadku, mając wolne środki pieniężne możesz również inwestować. Może nie Ty bezpośrednio, ale tyczy się to Twoich pieniędzy. Na rynku działa wiele funduszy inwestycyjnych. Specjaliści zarządzający nimi starają się wypracować jak największy zysk dla klientów. Aby przystąpić do danego funduszu inwestycyjnego musisz kupić : jednostki uczestnictwa w przypadku funduszy inwestycyjnych otwartych oraz certyfikaty inwestycyjne w przypadku funduszy inwestycyjnych zamkniętych. Wartość jednostki uczestnictwa to nic innego jak aktywa netto funduszu podzielone przez liczbę jednostek uczestnictwa.

Określ horyzont czasowy

Ten podpunkt postanowiłem zostawić na koniec, ponieważ odwołuje się niejako do całości. W każdym przypadku określ horyzont czasowy inwestycji. Biorąc pod lupę ofertę funduszu inwestycyjnego możesz zauważyć, że w zależności od składowych portfela zarządzający proponują pewien okres czasu przez jaki środki powinny być zamrożone, aby osiągnąć zysk. Tak samo jest w przypadku, gdy inwestujesz sam. To, na jaki czas jesteś w stanie wyrzekać się bieżącej konsumpcji pozwoli Ci dobrać odpowiedni instrument finansowy. W przypadku lokat masz dowolność w zależności od wybranego produktu. Innym przykładem są akcje – tutaj zakłada się dłuższy okres inwestycji z reguły powyżej roku.

 Koniec !

Gratulacje ! Ukończyłeś wstęp do inwestycji. Teraz możesz przejść do nauki związanej z konkretnymi instrumentami finansowymi. Proponuję zacząć od akcji. Aby przejść kliknij w link http://www.edukatorfinansowy.com.pl/akcje/.

 

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress